bippFacebookicon1

 

 

 

 

 

 

 

 

E-dziennik →

UONET zaloguj sie

UONET obejrzyj filmy

UONET dostep do edziennika

A A A

5 października w naszej szkole zorganizowano w ramach corocznego Festynu Rodzinnego Warsztaty Kometarne. Warsztaty poprowadził popularyzator nauk przyrodniczych, a z zamiłowania fascynat astronomii, Tomasz Książczyk, który swoją obecnością raczył uświetnić festynowe atrakcje. Pogoda nam nieco nie dopisała, bo w planie były także obserwacje słońca przez specjalny teleskop, ale mimo to zajęcia pokazały młodym adeptom astronomii, jak wspaniały świat nas otacza i jak ciekawe może być jego odkrywanie.

Tematem przewodnim warsztatów były komety. Komety to małe ciała niebieskie nieustannie krążące w przestrzeni międzyplanetarnej. Składają się głównie z zestalonego dwutlenku węgla, zamarzniętej wody i kosmicznego „brudu”. Oprócz tego niosą w sobie niewielkie ilości innych pierwiastków, pozostałości po wybuchach gwiazd i rozprzestrzeniają je po nieogarnionych czeluściach wszechświata. Choć nie są dużymi obiektami w skali kosmicznej, to jak na ziemskie warunki, potrafią być ogromne. Największe osiągają rozmiary kilkuset kilometrów, choć najczęściej ich rozmiar nie przekracza kilku kilometrów. Okrążają w ciemności Słońce i są wtedy zupełnie niezauważalne. Dopiero, gdy zbliżają się do słońca, pod wpływem temperatury dwutlenek węgla zaczyna sublimować i wydostaje się na ich powierzchnię, a następnie ulatuje w przestrzeń kosmiczną. Te „wybuchy” dwutlenku węgla mają charakter zupełnie nieprzewidywalny. Powstają w różnych miejscach komety i „wybuchają” w różnych kierunkach. Uczestnicy warsztatów mogli na własne oczy obejrzeć, jak wyglądają owe wybuchy, „jety” na przykładzie butelki z kilkoma otworami, przez które wydostawał się sublimujący suchy lód. Te przypadkowe i nieprzewidywalne „jety” zmieniają trajektorię komet, obracają nią we wszystkich kierunkach i całkowicie uniemożliwiają przewidzenie kierunku, w którym polecą. Jest to duży problem, bo komety mogą stanowić zagrożenie dla Ziemi, jeśliby okazało się, że któraś z nich znajdzie się na trajektorii kolizyjnej z naszą planetą. A tak może się stać nawet w przypadku komet, które dziś znajdują się na trajektorii omijającej Ziemię, bo przypadkowe „jety” na komecie mogą zmienić tor jej lot tak, że skierują się na naszą planetę.

Komety są bardzo kruche. Stanowią zlepek kosmicznego brudu związanego wodą i zestalonym dwutlenkiem węgla. Pod wpływem zderzeń mogą się rozpadać na mniejsze komety. Przelatując obok słońca parują i tracą swoją materią, tworząc przy tym charakterystyczny warkocz.

Młodzi uczestnicy warsztatów mogli własnoręcznie stworzyć model komety i dotknąć jej własnymi palcami. W tym celu każdy z uczestników otrzymał plastikową miskę, w której wymieszał zwykłą ziemię będącą odpowiednikiem zanieczyszczeń, z których zbudowana jest kometa, z piaskiem i wodą. To podstawowe budulce komety. Do tak zmieszanej papkę dodano kawałki suchego lodu, które związały papkę w zimną i twardą strukturę – dokładnie taką, z jakiej składają się komety. W ten sposób każdy z uczestników zbudował model swojej własnej komety.

Komety tej nie można było zabrać do domu, bo po pewnym czasie przekształciła się z powrotem w mokrą papkę, jednak zajęcia pozwoliły uzmysłowić sobie, czym one tak w zasadzie są i było to doświadczenie zgoła inne od przeczytania książki, czy usłyszenia na lekcji astronomii, czym kometa jest. Uczestnicy warsztatów, a wśród nich znaleźliśmy nie tylko uczniów szkoły, ale także ich rodziców, pokazem warsztatowym byli zachwyceni. Mamy nadzieję, że warsztaty uda się powtórzyć w przyszłości, by poznać bliżej nie tylko komety, ale i inne dziwy, które krążą wokół nas każdej nocy po bezkresnym niebie.